• Wpisów:487
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:328 dni temu
  • Licznik odwiedzin:35 396 / 1924 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dorosłość nic nie znaczy, gdy nigdy nie zaznało się wolności. Jedynie ostateczenie nas obdziera z dziecięcej nadzieji.
 

 
Czasami musisz spojrzeć w górę by zrozumieć jak nisko jesteś.
 

 
Alkohol i fajki nie zabiją mnie od razu, ale skoro nic innego nie mogę zrobić ze swoim życiem, to chociaż je skrócę...
 

 
Cały weekend płaczę, by w poniedziałek przybrać maskę szczęścia...
  • awatar xostreetdancexo: Maske przed i dla innych i to takie smutne ze tak trudno spotkac szczerze osobe przy ktorej mozna zdjąc maske. Szacun xostreetdancexo.pinger.pl
  • awatar Gość: Mam prośbe ... Mogla bys zalozyc bloga pt StrawBaby101 i podac mi do niego chaslo bo mi sie pinger psuje .... Plisss
  • awatar Rzeczywistość .: Nie tylko ty..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wszyscy udają:
Ja, że wszystko ze mną w porządku, że nie cierpię.
Ty, że jestem taka świetna w udawaniu.

Oboje o tym wiemy, ale co mielibyśmy zrobić?
 

 
Uśmiecham się i ukrywam całą prawdę w oczach, by inni mogli udawać, że niczego po mnie nie widać.
 

 
Wciąż mówią: "Daj sobie spokój".
Dodają: "To nic nie znaczy" "To nikogo nie obchodzi" "To nie ma znaczenia".

I nie rozumieją potem, czemu mówię, że jestem "nikim".

Ale nie tłumaczę, że mnie to obchodzi, ma dla mnie znaczenie i nie dam sobie spokoju.
 

 
Jeśli po drugiej stronie lustra czeka na mnie odwrotność mojego życia, znaczy, że od szczęścia i radości dzieli mnie tylko własne odbicie?
 

 
Najgorsze w ludziach nam bliskim jest to, że nawet gdy każda chwila z nimi jest dla Ciebie cierpieniem to i tak ją z nimi spędzasz. A wszystko przez ten cholerny sentyment i nadzieję, że tym razem będzie inaczej...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Sama nie wiem czy to świadczy o mojej głupocie, czy naprawdę jestem tak dobroduszna, że po raz kolejny zaufałam. Po raz kolejny miałam nadzieje. Po raz kolejny liczyłam na inne zakończenie. Po raz kolejny zostałam oszukana i po raz kolejny to cholernie boli...
 

 
Jak to jest z tym zaufaniem?
Nie rozumiem... Niby dajemy je drugiej osobie, ale po co? Skoro od razu nie dajemy temu komuś szansy, tylko zastanawiamy się, czy mu zaufać, to czy to nie jest znak, że nie warto jej ufać? Wątpliwości mówią same za siebie...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jedyne do czego dążę w swoim popapranym stanie emocjonalnym, to samoakceptacja...
 

 
Muszę być albo genialną aktorką, albo beznadziejną sobą, skoro kiedy serce mi pęka wszyscy wierzą, że ten "uśmiech" na mojej twarzy jest prawdziwy...
 

 
Wiek to tylko określenie Twojego czasu na ziemi.
Doświadczenie to ilość nauk, emocji i wniosków, które zdążyłeś przeżyć w ciągu tego czasu.
Ty to Twoje doświadczenie podzielone przez Twój wiek i wszystko to co inni ludzie o Tobie myślą...
 

 
Piszę to co czuję, czuję to czym żyję. Dopóki nie zmienię tego jak żyję, nie zmienię też tego co czuję, a dopóki będę czuć, będę też pisać...
 

 
Zawsze byłam ekscentryczna, zmienna w uczuciach i pogrążona w mroku. Zawsze się za to nienawidziłam, dlaczego więc inni mieliby mnie pokochać? To byłoby okrutne skazywać kogoś na życie z kimś takim jak ja, kto nie rozumie samej siebie, a żąda zrozumienia od innych.
 

 
Nie ma nic trudniejszego niż pokochać samą siebie, bo cudze wady możesz zignorować. Swoje przeżywasz każdego dnia od nowa i denerwujesz się za każdym razem, gdy robisz coś nie tak, jednocześnie świadomy tego, że to jesteś właśnie Ty...
 

 
Czy to kłamstwo, jeśli całe życie udaje kogoś innego? I kogo w tym momencie oszukuję wszystkich wokół, czy samą siebie?
 

 
Trzymam się ludzi, bo wtedy przez moment mogę się oszukiwać, że jestem taka, jaką oni mnie widzą. Uciekam przed ludźmi, by nie zapomnieć jaka jestem naprawdę...
  • awatar . Sparkle . ♥: cudny wpis ;) zapraszam do mnie , zostaw jakiś ślad ☺ jeżeli spodoba ci się mój blog zaobserwuj :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jestem człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce. Przeżywam wciąż na nowo każdą smutną chwilę, każde cierpienie, każdy ból, który ktoś mi zadał, albo jeszcze gorzej sama go sobie zadałam. Przeżywam to by się ukarać, za to, że nie jestem taka jaką powinnam być. Nie ma we mnie dobra, jestem tylko cieniem, mrokiem, które przywdziewa maskę uśmiechu, by zmylić każdego, kto chciałby mi pomóc, ponieważ nie zasługuję na pomoc...
 

 
Nie chcesz wiedzieć co tak naprawdę czuję, dlaczego płaczę, gdy nikt nie widzi, albo cierpię w środku. Wolisz patrzeć, jak nakładam na siebie maskę uśmiechu i udaję, że wszystko jest okej. Tak jest o wiele prościej, a przecież nie warto się wysilić dla kogoś takiego jak ja...
 

 
Ludzie, którzy zaznali miłości wciąż wspominają. Ci, którzy jej nie znają, przeplatają ją z przyszłością i to ich gubi.
 

 
Jest ci obojętne dopóki o tym nie myślisz, gdy zaczynasz myśleć, zaczynasz potrzebować odpowiedzi.
 

 
Każdy doświadcza chwili zwątpienia, gdy myślisz, że wszystko co robisz jest złe, a sama jesteś nic nie warta.
Jedni nazywają to etapem.
Ja nazywam to życiem.
 

 
Zabawne, że nadużywam słowa "nienawidzę" kiedy mówię o samej sobie. Wydawać by się mogło, że wystarczy zwykłe "nienawidzę samej siebie", a jednak tyle w sobie nienawidzę, że takie uogólnienie jest wręcz niedomówieniem.
 

 
Myślisz, że jesteś lepszy od innych? Myślisz, że możesz kogoś poniżyć i to nie wpłynie na jego życie? Każde Twoje słowo ma znaczenie, ale to nie czyni z Ciebie od razu kogoś lepszego. Każdego można zranić, na Ciebie też przyjdzie pora.
 

 
Myślisz, że wiesz wszystko tylko patrząc? To wyobraź sobie, że same oczy nie wystarczają by kogoś poznać. Pogadaj choć raz, zanim zaczniesz szydzić. Jednak nigdy nie myśl, że tego kogoś znasz, bo wiesz tylko tyle i ta osoba Ci pozwoli zobaczyć.
 

 
Problem zaczyna się wtedy, gdy po otwarciu słownika widzisz, że definicją słowa "rozczarowanie" jest twoje życie.
 

 
Przeniosę się do swojego własnego świata i wywieszę napis: "suką wstęp wzbroniony" przynajmniej będę mieć pewność, że Ciebie tam nie będzie.
 

 
Mogę milczeć, mogę krzyczeć, mogę mówić mnóstwo i się uśmiechać, ale Ty i tak nie usłyszysz mojego wewnętrznego głosu. Nie poczujesz cierpienia, które w sobie mam, bo umiesz słuchać tylko uszami, a nie duszą.
 

 
Gdzie się podział ten co mówił, że życie jest proste i daje wiele radości, jak tylko go znajdę sprawię sobie wiele radości waląc go po głowie za kłamstwo.